Przejdź do treści
cashfinder.pl
bez zapytania do BIK
// baza wiedzy / kredyty osobisteczas czytania 2 min · źródeł: 3

Kredyt na umowie zlecenie. Kto go daje i czego wymaga

Umowa zlecenie nie zamyka drogi do kredytu, ale zmienia sposób liczenia dochodu. Bank uzna go w części i zapyta o ciągłość wpływów, a nie o samą kwotę na przelewie.

Redakcja cashfinder.pl

Piszemy o jednym: dlaczego wnioski kredytowe dostają odmowę i który warunek je zabija. Przy każdym twierdzeniu podajemy źródło, przy każdym kryterium datę stanu bazy, bo progi zmieniają się kilka razy w roku. Nie mamy umów z instytucjami i nie zarabiamy na tym, którą wybierzesz.

publikacja 2026-08-21aktualizacja 2026-08-21

// źródła

Rekomendacja T KNF · mBank, pytania i odpowiedzi o kredyt gotówkowy · Ustawa o kredycie konsumenckim, art. 9

Ta sama kwota, inna waga

Dwie osoby przynoszą do banku wyciąg z tym samym wpływem: siedem tysięcy miesięcznie. Pierwsza ma umowę o pracę na czas nieokreślony, druga zlecenie odnawiane co kwartał. Pierwsza dostanie zdolność liczoną z pełnych siedmiu tysięcy, druga z około pięciu i pół.

To nie złośliwość wobec zleceniobiorców. To wskaźnik akceptacji dochodu, czyli mnożnik, którym bank przycina wpływy o niepewnej powtarzalności. Etat i emerytura idą zwykle w całości, zlecenie w okolicach osiemdziesięciu procent, działalność gospodarcza jeszcze niżej. Każda instytucja ma własne liczby i żadna ich nie publikuje.

Ciągłość bije wysokość

Przy zleceniu najważniejsze pytanie nie brzmi „ile", tylko „od kiedy i czy bez przerw". Banki oczekują zwykle od trzech do dwunastu miesięcy nieprzerwanych wpływów, w ostrożniejszych politykach nawet dwudziestu czterech.

Kluczowe słowo to „nieprzerwanych". Miesiąc bez faktury między jedną umową a drugą potrafi wyzerować licznik. Wyobraź sobie, że zamiast historii wpływów pokazujesz bankowi kardiogram. Równa linia z regularnymi uderzeniami wygląda dobrze. Jedna płaska przerwa w środku psuje cały obrazek, choćby reszta była mocna.

Kto liczy zlecenie, a kto nie

Nie wszystkie instytucje w ogóle wchodzą w ten dochód. Część banków przyjmuje wyłącznie umowę o pracę i emeryturę, i wtedy nie ma znaczenia, czy zarabiasz cztery tysiące czy dwadzieścia.

mBank akurat pisze wprost na swojej stronie, że liczy dochód z umowy zlecenia oraz z emerytury i renty. To rzadkość, bo większość banków trzyma tę informację w polityce kredytowej, a polityki się nie publikuje. Reszta rynku wychodzi na jaw dopiero przy wniosku, czyli wtedy, gdy zapytanie już poszło do BIK.

Co przygotować

Trzy rzeczy robią różnicę i wszystkie są do ogarnięcia przed złożeniem wniosku.

Po pierwsze, wyciąg z rachunku za dwanaście miesięcy, a nie za trzy. Krótszy okres podkreśla każdą dziurę, dłuższy pokazuje średnią. Po drugie, wpływy na jeden rachunek. Rozbicie na trzy konta i portfel gotówkowy zamienia twoją historię w zagadkę, a zagadek nikt nie ocenia na plus. Po trzecie, umowa na dłużej niż do końca kwartału, jeśli zleceniodawca jest w stanie ją podpisać.

Możesz sprawdzić, ile instytucji z bazy w ogóle liczy dochód z twojego źródła, w sprawdzeniu. Zajmuje minutę i nie zostawia śladu w BIK, bo to porównanie kryteriów, a nie wniosek.